Ślepnąc od świateł by Jakub Żulczyk Online

Ślepnąc od świateł
Title : Ślepnąc od świateł
Author :
Rating :
ISBN : 9788379436149
Language : English
Format Type : Hardcover
Number of Pages : 519

Zagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują?Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater najnowszeZagadkowa, dynamiczna miejska odyseja, pełna zaskakujących zwrotów akcji i splotów wydarzeń, skłaniająca do zastanowienia, co znaczą w dzisiejszych czasach podstawowe wartości: miłość, przyjaźń czy wierność. A może raczej… ile kosztują?Zawsze chodzi wyłącznie o pieniądze. O nic innego. Ktoś może powiedzieć ci, że to niska pobudka. To nieprawda - oświadcza bohater najnowszej powieści Jakuba Żulczyka. Ten młody człowiek przyjechał z Olsztyna do Warszawy, gdzie prawie skończył ASP. By uniknąć powielania egzystencjalnych schematów swoich rówieśników – przyszłych meneli, ludzi mogących w najlepszym razie otrzeć się o warstwy klasy średniej, niepoprawnych idealistów – dokonał życiowego wyboru według własnych upodobań: Zawsze lubiłem ważyć i liczyć.Waży więc narkotyki i liczy pieniądze jako handlarz kokainy. W dzień śpi, w nocy odbywa samochodowy rajd po mieście, rozprowadzając towar, ale także bezwzględnie i brutalnie ściągając od dłużników pieniądze, przy pomocy odpowiednich ludzi. Jego klientów, zamożnych przedstawicieli elity finansowej i kulturalnej, łączy przekonanie, że: Kokaina i alkohol kochają cię najbardziej na świecie. Bezwarunkowo. Jak matka, jak Jezus Chrystus, zmieniają nocne w miasto w panopticum ludzkich słabości i żądzy.Jakub Żulczyk w poruszający sposób ukazuje współczesną rzeczywistość, zdeformowaną do tego stopnia, że handlarz narkotyków staje się równie niezbędny jak strażak czy lekarz; jest nocnym dostawcą paliwa dla tych, którzy chcą – albo muszą – utrzymać się na powierzchni.


Ślepnąc od świateł Reviews

  • L.

    Nie wiem, jak on to zrobił. To najlepsza książka, jaką czytałam od dawna. Kwiecistość porównań, równowaga między humorem, a waleniem prosto w splot słoneczny, doskonały opis tego, co siedzi nam w głowach, ale wszyscy wstydzimy się do tego przyznać.Wartkość akcji jest majstersztykiem samym w sobie. Za końcówkę wręczyć należy wszystkie nagrody literackie i jedną więcej.Gdybym kiedyś napisała coś takiego, resztę życia spędziłabym, poklepując się po plecach i gratu [...]

  • Jane Bee

    Nie skończyłam, ale czytam w bólach. Czytam w imię mojej zasady "połowy", choć ledwo do niej dotrwałam. Bo na ogół nie dzieje się nic. Pan pełen gęby pełnej bluzgów, którymi nie przekazuje nic. Kurwa, dziwka, pizda, szmata, chuj. A co pomiędzy?Pomiędzy pełno wielozdaniowych, pełno ametaforycznych opisów. Nic nie wnoszących, nic nie przekazujących poza nabluzganą, melodramatyczną rzeczywistością. I nie wzrusza mnie jedna kurwa, wzrusza mnie że za ich szeregiem nic nie s [...]

  • Russia_with_love

    Hm. Z Żulczykiem to jest chyba faktycznie tak, że albo się go kupuje z całym dobrodziejstwem inwentarza, albo wcale. Długo się wzbraniałam przed sięganiem po prozę Żulczyka i tak naprawdę nie wiem dlaczego. "Ślepnąc od świateł" już od pierwszych stron wciąga i zaskakuje (jak na powieść sensacyjną - bo tak to można chyba zaklasyfikować - przystało). Co prawda, rozmyślania głównego bohatera chwilami przypominały jakiś pseudointelektualny bełkot, ale widocznie taki był [...]

  • Joanna

    To wszystko już było, tylko lepiej napisane. Poza tym mam wrażenie, że było płacone od strony, albo edytor gdzieś zachlał ze smutku po czytaniu snów głównego bohatera i do tej pory się nie odnalazł. Jedyną świeżością opisy bandyterki, pewnie dlatego, że najbardziej wyobrażone. Zgrabne metafory służące głównie do nabijania się z hipsteriady niestety nie zmienią faktu, ze to tylko pozbawiona treści papka. Po której odbija się starą mielonką.

  • Anna Wysocka

    Świeżo po lekturze mam w sobie takie mieszane uczucie, że może nie powinna mi się podobać taka powieść klasy B. A jednak w intrygę niewielu kryminałów tak się dałam wciągnąć, jak w tę lekturę trzeciorzędną, która najwięcęj czasu poświęca mało właściwie śmiesznym szyderstwom z hipsteriady. Trudno. Wychodzi na to, że mam skrzywiony gust. I myślę, że chciałabym zobaczyć ekranizację.

  • Mike

    Książki sensacyjne powinny równać do tej, albo przynajmniej starać się ją przeskoczyć. Poza tym jest tu masa prawdy, ale chyba jestem zbyt dużym chujem, żeby się do tego przyznać.

  • Rafał

    Trudno coś jednoznacznie napisać o tej książce. Tzw. "wczesnego Żulczyka" nie czytałem. Podczas długiej lektury (a konkretnie odsłuchu w bardzo dobrej interpretacji Krzysztofa Skoniecznego) miałem momenty zażenowania i miałem momenty absolutnego zachwytu. Te drugie przede wszystkim za język - hasłem "słuch absolutny" szastają blurby rożnych książek, ale tu byłoby ono wyjątkowo trafne. Petarda bez jednej fałszywej nuty i koncert na bluzgi. Jako obraz Warszawy i kręcących ni [...]

  • Izabela Dziugieł

    Po przeczytaniu pomyślałam: co za mrok udająca coelhioza nie byłam oryginalna. (Na fb już jest stronka: Żulczyk to Coelho dla hipsterów. Hyh.)Naprawdę chciałam żeby mi się podobała. Cenię za pomysł za to. Ale nie ma co się nadwyrężać szukając znaczeń i analizując. Jest jak jest. Rozrywka na wieczór.

  • Monika

    Powieść o tym, że gdy myślisz sobie, że już gorzej być nie może, okazuje się, że jednak owszem, może i to bardzo.

  • Dariusz Płochocki

    Nigdy nie miałem dobrego zdania o współczesnej literaturze w kraju nad Wisłą położonym pisanej. Jakie jest dzieło Jakuba Ż.? Na pewno dobrym czytadłem, dla osób lubiących zaglądać w to jak funkcjonuje świat "celebrytów", widzących rzeczywistość zywcem z filmow Pasikowskiego, świat pelen rownowaznikow zdan, ktorych pelne jest to dzielo. Szczepan Twardoch pisze w "polecajce" o zlozonych postaciach, poza glownym bohaterem takich tu jednak nie uswadczymy. Gangsterzy z problemami, [...]

  • Kasia

    Do pożarcia w dzień jeden (mi zajęło trzy ;)). Jakaś tam plansza Miasta, trochę otchłani, od drugiej połowy Tarantino. Mimo, że kupiłam w Żabce, polecam! ;)

  • Greg

    Tak złe, że momentami nawet zabawne ;) Coelho, Wharton, Żulczyk, takie takie

  • Bartosz Majewski

    Ależ to jest dobra książka. 519 stron a przeczytałem w dwa pociągi z Wrocławia do Warszawy i z powrotem. Czytajcie :)

  • NerwSlowa

    Jeżeli miałabym tę powieść oceniać jako mroczny kryminał w stylistyce noir połączony z brutalną powieścią narkotykowo-oniryczno-awanturniczą, to byłoby solidne 2,5 gwiazdki zaokrąglone do 3 ze względu na system oceniania i na całkiem ładne wydanie.Niestety, sam Żulczyk ani - jak widać po okładce (nominacja do Paszportów Polityki) - wielu odbiorców książki tej nie postrzega w kategoriach średnio udanej sensacji, tylko jako powieść Mówiącą O Życiu I Wielkich Sprawa [...]

  • Agata czyta książki

    Arcydzieło. Mistrzostwo. Chylę przed Żulczykiem czoła. Jest geniuszem jeśli chodzi o niepokojącą atmosferę i aż do bólu przyziemny realizm. Wulgaryzmy? Nie przeszkadzały mi w ogóle, a wręcz były potrzebne. Bez nich to nie byliby ci sami bohaterowie, przez to cała powieść straciłaby bardzo ważny element realizmu. A jest on potrzebny, by opowiedzieć o tym, jak wygląda życie w Warszawie nocą i jak to jest pragnąć bliskości, a jednocześnie dążyć do samotności. Majsters [...]

  • Beata

    Jeśli ktoś jest miłośnikiem pływania w szambie to książka Żulczyka jest w sam raz dla niego (niej). Wtórna w swej tematyce, w swej treści nie wnosząca absolutnie niczego nowego, choć na pewno sprawnie napisana. "Ślepnąc od świateł" to płytkie (ale barwne popisy językowe) i szablonowe, postaci, które - zgaduję - mogą fascynować ludzi lubiących patrzeć na wypadki, przeglądać strony z plotkami, a w skrajnych przypadkach,ponadto przebywać z własnej woli w okolicach śmiet [...]

  • Jacek Bartczak

    Świetnie się czyta, książka wciąga, mimo, że ani przez chwilę nie czułem się przywiązany do tego co dzieje się bohaterami.Ciekawym doświadczeniem jest patrzenie na świat oczami bohatera, którego podejście do życia jest skrajnie wyrachowane, pozbawione wyższych idei.

  • Paweł Kardel

    Bardzo dobrze zbudowana osobowość głównego bohatera. Brutalna narracja świetnie oddaje klimat świata w jakim żyję bohater. Książka rozgrywa się powoli ale satysfakcjonująco. Przemawiająca raczej do młodszych odbiorców.

  • Michał Maliszewski

    Ależ to jest dobre!!! Nie mogę się doczekać kolejnych!

  • Sylwia

    Nie moja bajka, ostatnie strony już kartkowałam z nudów. Dodałam drugą gwiazdkę za niekiedy wyraziste opisy, ale całość nie przekonuje.

  • Aleksandra

    Chciałam sobie przypomnieć, czy mam ochotę na "Wzgórze psów" i jeszcze nie mam.

  • Dima

    Skończyłem ! 518 str zajmujący do ostatnich stroń i - przeciw moim oczekiwanom bohater powieści przeżył, ale zostaje w więżeniu swojego życia jako diler kokaina na warszawskich ulicach. NIe spał i prawie nic nie zjadł przez 5 dniach, i opisanie tego procesu, tego linienia, jego koszmarów, jak rzeczywistość, koszmary, cała Warszawa i jego ciała zlewają się do czegoś nowego, to po prostu wspaniały. Bardzo polecam. Ale następnie coś po niemiecku :) I oczywisćie czekam na "Be [...]

  • m.

    jeśli to nazywają Coelho dla hipsterów to okazuje się że cały wszechświat współpracuje, żeby sprawić, że jestem najhipsterszym hipsterem w tym smutnym świecie.Żulczyk przykuł moją uwagę już przy Zrób Mi Jakąś Krzywdę, która była wspaniała, ale dla mnie była w niej jakaś przesada nie do przełknięcia. a Ślepnąc od Świateł zjadłam ze smakiem, ciesząc się z każdego zdania. jezu, jak to mi się podobalo.

  • Szymon

    5 gwiazdek głównie za przyjemność, jaką sprawiła mi ta lektura. Książka wciąga, jak drugoplanowi bohaterowie koks. Słabszych momentów nie ma, historia przez cały czas jest interesująca, choć nie oszukujmy się - historie takie jak ta są dość przewidywalne. Nie zmienia to faktu, że książkę czyta się tak, jakby oglądało się dobry film sensacyjny. Polecam i z fabuły nic nie zdradzam! :)

  • Bartosz

    elity - wyrosłe z pieniędzy w kraju niskich zarobkówobiekt marzeń, a co z tym idzie nienawiścitu - wyrzygany literami brud fantazji o nichjazda na pełnym wkurwiezbita gęsta masa obrzydzenia i zmęczeniai dostosowana do niego wizja świataz pełną konsekwencjąnieubłagalnie pociągniętą do końcaodprysk gniewu pękniętego polskiego społeczeństwacynizm przedawkowany

  • Bimali1

    Szybka, doskonała, napisana świetnym językiem, mroczna powieść. Bohater bezpardonowo i precyzyjnie opisuje otaczający go świat, sądząc że nad nim góruje. Myli się tylko co do jednegoebie. Widać, że autor wie o czym mówi. Żulczyk. Muszę zapamiętać to nazwisko.

  • A.

    tak bardzo się starałam, ale po połowie dziękuję

  • Artur Łęczycki

    Na pewno inna. Nie ma lukru, ale czy nie ma przerysowania ? Nie wiem. Czyta się przyjemnie i można się wczuć oraz zrozumieć sporo. Polecam.

  • Kat

    zostanie mi po niej kilka cytatów, ale liczyłam na coś więcej niż mniej grafomańskie "pokolenie ikea".

  • tranc

    Idealne 3,5/5.